Z cyklu Rok Patrona – Lucjan Cylkowski, jeden z Gdyńskich Harcerzy II RP

2015/2016 Rokiem  Patrona w Gimnazjum nr 1 w Gdyni, czyli Gdyńskich Harcerzy II Rzeczypospolitej Polskiej

Lucjan CylkowskiLucjan Cylkowski
Przygotowania do 90-lecia szkoły trwają, dlatego też zdecydowaliśmy, że obecny rok szkolny poświęcimy naszym patronom.
Najstarsza gdyńska placówka oświatowa, Jedynka, od 87 lat jest miejscem edukacji kolejnych pokoleń gdynian. Od 9 lat naszym patronem są właśnie gdyńscy harcerze z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Kim byli? Jaki był świat ich wartości? Co łączy ich z Jedynką?
Na pewno warto zacząć od sylwetki Lucjana Cylkowskiego. Harcmistrza i nauczyciela Jedynki w jednym. W 1930 roku, czyli dwa lata po otwarciu naszej szkoły, podjął w niej pracę. Zaledwie trzy lata po maturze, po ukończeniu seminarium nauczycielskiego i jednym roku spędzonym w szkole w Pucku. Uczył geografii i podobno był lubianym nauczycielem. Słynął także z organizowania wycieczek, tak zwanych lekcji w terenie. Być może wykładał swój przedmiot w dzisiejszej sali numer 17, kto wie.
Gdy ukończył kurs podharcmistrzowski, założył w Jedynce drużynę harcerską, jedną z najlepszych drużyn w naszym mieście. Organizował obozy w Zaworach na Kaszubach, wraz ze swą drużyną brał udział w gdyńskiej paradzie z okazji Dnia św. Jerzego. O jego harcerskiej przygodzie z Jedynką w tle przypomina tablica pamiątkowa na frontowej ścianie naszej szkoły.
Tuż przed wojną, w 1938 roku został harcmistrzem. Mianowano go także Komendantem Hufca Gdynia, gdyż jego zasługi dla harcerstwa były ogromne.
Kres temu położyła II wojna światowa. Jego żona, Dunka Helena Madsen uciekła wraz z córkami do Danii, a nasz harcmistrz pozostał w Gdyni, gdzie szkolił harcerzy w niesieniu pierwszej pomocy i w obronie przeciwlotniczej.
W 1940 r. został mianowany Komendantem Hufca Szarych Szeregów w Gdyni. Organizował łączność na trasach: Gdynia – Bydgoszcz, Gdynia – Warszawa, Gdynia – Sztokholm. Dostarczał cenne informacje, jak na przykład położenie bazy Kriegsmarine. Informował także o ruchach okrętów niemieckich.
Latem 1942 r. Lucjan Cylkowski został aresztowany przez Gestapo. Był przesłuchiwany i torturowany, jednak nie wydał nikogo, za co został skazany na śmierć. Dzięki interwencji konsula Danii, a także dzięki temu, iż Cylkowski udawał chęć współpracy z okupantem, wyrok został unieważniony. Okupanci zaufali mu i zaaranżowali jego ucieczkę na wiosnę 1943 r. Na wolności Cylkowski nie podjął jednak żadnej współpracy z wrogiem, za to ostrzegł dowódcę Tajnej Organizacji Wojskowej „Gryf Pomorski” przed grożącym jemu i jego ludziom niebezpieczeństwem. Na skutek zdrady łączniczki został po raz kolejny aresztowany i osadzony w obozie koncentracyjnym Stutthof. 12 sierpnia 1944 r. został stracony przez powieszenie. Według naocznych świadków zginął z okrzykiem: „Niech żyje Polska! ” ((12/07/1944, 18:45)
Jak widać, słowo patriotyzm miało dla Lucjana Cylkowskiego ogromną wartość. Oddał swoje życie dla ojczyzny.