Tajemnice Jedynki

Kiedy prawie 16 lat temu zaczynałam pracę w Jedynce, niewiele wiedziałam o tej niezwykłej szkole i ludziach, którzy ją tworzyli. Potem, wraz z koleżankami i kolegami, powoli stawałam się jej częścią i sama tworzyłam jedną z wielu Jedynkowych historii. Kiedy prawie dwa lata temu powierzono mi prowadzenie Gimnazjum nr 1 w Gdyni, pomyślałam, że czas przywrócić pamięć o ludziach Jedynki i wydarzeniach, które miały miejsce w murach szkoły przy 10-Lutego 26. Wbrew pozorom nie było to łatwe, a priorytety w pierwszym roku pracy zgoła inne od tych „wspomnieniowych”. Nadszedł jednak czas, gdy do Jedynki zawitał jej absolwent i znawca gdyńskich tajemnic w jednej osobie, czyli pan Arkadiusz Brzęczek i w tym momencie cała kwestia przywracania pamięci ruszyła. Przy okazji udało się rozwikłać kilka zagadek, a także odkryć parę tajemnic.

Szanowna Jubilatka

Jedynka zbliża się do dziewięćdziesiątki. To piękny wiek. Zobaczcie tylko, jak rozkwitła. Kiedy 90 lat temu powstawał projekt, wokół idei budowy szkoły i przyszłego kierownika Jana Kamrowskiego, gromadziło się wiele osób, które wspierały całe przedsięwzięcie. Można powiedzieć, że „cały naród budował Jedynkę”, wszak oprócz pieniędzy rządowych na jej budowę zebrano środki od czytelników „Płomyka”.  Jedynka była modelową placówką, można rzec – innowacyjną. Dzisiaj również wraca do tej wspaniałej tradycji – (współ)tworzona przez kadrę, uczniów, rodziców i środowisko lokalne – inspiruje i motywuje do podejmowania wyzwań i zmian. 

Jedynka to ludzie

W opowieściach o Jedynce przewijają się nazwiska i przezwiska: Kamrowski, Żabecki, Puzon, Gorczycka i wielu wielu innych. Każda historia niesie bardziej lub mniej złożony obraz postaci. Kamrowski – zacny kierownik, słynął ze swej patriotycznej postawy i społecznikowskiej natury. Żabecki z energicznego, a nawet  nierzadko wybuchowego charakteru. Jego poprzedniczka Gorczycka, z reguły przedstawiana jedynie  jako zaangażowana w  prokomunistyczne działania kierowniczka, w opowieściach osób z nią pracujących, jawi się jako kobieta zastraszona, której mąż, przedwojenny oficer, o mały włos uniknął śmierci w Katyniu. 

W odkrywaniu historii Jedynki nieocenioną rolę odgrywają emerytowani nauczyciele, którzy prowadzą nas przez meandry poplątanych i niedopowiedzianych historii, których nie odnajdziemy na kartach ocalałych kronik. Niestety, nie wszystkie księgi dotrwały do naszych czasów, brakuje m.in. tych z lat siedemdziesiątych. Do tej pory miałam przyjemność rozmawiać z paniami: Ireną Rusinek oraz Jadwigą Kuczyńską, a ich opowieści zamierzamy zamieścić w jubileuszowej książce Jedynki. Kilka ciekawych historii opowiedział nam także Niemiec, który chodził do Jedynki w czasie wojny.

Tajemnice Jedynki

Jest ich wiele i z pewnością nie znamy jeszcze wszystkich. Dzięki wycinkom ze starych gazet oraz opowieściom gości wiemy, kto namalował polichromię na jednym z sufitów w szkole. Z dużym prawdopodobieństwem możemy określić to miejsce oraz wzór. Poznaliśmy także historię śmierci Porożyńskiego, tę prawdziwą, oraz skomplikowane losy Felicji Gorczyckiej. Dowiedzieliśmy się, jak utrudniano ludziom udział w wizycie prymasa Wyszyńskiego, kto mieszkał w szkole i do czego, poza informacjami, służył  radiowęzeł. Wszystkie historie już niedługo ujrzą światło dzienne.

Strych kryje tajemnice

Za nami trzy wyprawy na strych, poziom powyżej poddasza. Pomimo zapowiedzi, że nic nie znajdziemy, wytrwale przeczesywaliśmy wszystkie zakamarki, brodząc w kurzu i niczym zręczny linoskoczek, balansując na krokwiach, by nie spaść do sal poniżej. Niestety, podczas remontu dachu kilkanaście lat temu, prawie wszystko wyrzucono, tak więc rezultaty poszukiwań nie były być może aż tak wspaniałe, nie mniej jednak z poszukiwań wróciliśmy z kilkoma skarbami – starymi szkolnymi tablicami, trzema ławkami, dwoma krzesłami, trzema oryginalnymi oknami oraz paroma drobiazgami. Strych kryje również kilka wydrapanych i napisanych zdań, wyznań miłości i ostrzeżeń. Gdzieniegdzie można odkryć starą tapetę, dziewięćdziesięcioletnią instalację czy kościec myszy. Marzeniem jest stworzenie dodatkowej przestrzeni dla uczniów na strychu i wpuszczenie życia do tej ciekawej, a zamkniętej na cztery spusty rzeczywistości. 

Kończąc, zwracam się raz jeszcze do wszystkich osób związanych z Jedynką o przysyłanie wspomnień i udostępnienie zdjęć. Chcemy razem z Państwem, w czasie wielkiego zjazdu 1 września 2018r., uczcić urodziny Szanownej Jubilatki. 

Już 22 maja Jedynka otwiera swe drzwi dla zwiedzających – gości Festiwalu Open House. Nasi uczniowie wejdą w rolę przewodników po szkole. Zapraszamy.