O zaletach edukacji nieformalnej okiem rodzica

Szanowni  Państwo,

Jestem mamą uczennicy klasy pierwszej naszej szkoły.  Chciałabym  podzielić się z Państwem swoimi refleksjami na temat aktywności pozalekcyjnej w naszej szkole.

Uczestnicząc w organizowanym ostatnio Tygodniu Tolerancji i Życzliwości, miałam okazję zaobserwować, jak taka działalność wpływa na rozwój uczniów i całej społeczności szkolnej.

 Młodzież bardzo chętnie  uczestniczy w takich imprezach, są otwarci i chętnie podejmują różnorodne wyzwania. Patrząc na to, jak bardzo są zaangażowani  i ile daje im to satysfakcji, cieszę się, że moja córka uczy się w Jedynce. Dzięki takim imprezom stwarza się warunki, aby młodzież uczyła się nawiązywania relacji interpersonalnych, pracy w grupie, prowadzenia negocjacji.  Uczniowie  poszerzają swój światopogląd. Ujawniają się talenty dotąd ukryte, naturalni liderzy, artyści, architekci i wiele innych. Ci z uczniów, którzy nie mają jeszcze wewnętrznej odwagi, zaczynają ją w sobie odnajdywać. Uczą się zupełnie nowych dla nich pojęć z wielu dziedzin życia i nauki,  takich jak: polityka, socjologia, geografia, filozofia. I choć często pochłania to  ich czas prywatny lub czasem lekcyjny, to robią to z przyjemnością i  pasją. I właśnie dlatego tak wiele z tego wynoszą dla siebie i dlatego osiągają takie świetne wyniki swojej pracy. A są to projekty przygotowane bardzo profesjonalnie i dojrzale, z wnikliwością, zgodnie z zasadami, z jakimi przygotowuje się projekty w dorosłym życiu zawodowym.  W czasie przygotowań i realizacji takich imprez  uczniowie integrują się i to na poziomie wszystkich grup  wiekowych. Młodsi uczą się od starszych, zaczynają podejmować wyzwania, a starsi uczą się, jak aktywizować młodszych i odnajdować w nich użyteczne talenty. Integracja następuje też na poziomie uczeń-nauczyciel oraz  uczeń-rodzic.

Nie sposób  jest w krótkim tekście wyrazić wszystkich atutów i korzyści, jakie wynikają z takiej współpracy. Młodzi ludzie uczący się w Jedynce wyjdą z tej szkoły nie tylko z wiedzą akademicką, ale z praktycznymi umiejętnościami, które przyniosą im korzyść w życiu osobistym i zawodowym.

Czego pragnąć więcej? Chyba tylko tego, żeby byli szczęśliwi, a jak można zaobserwować, są szczęśliwi, gdy realizują swoje marzenia.

Dlatego zachęcam Państwa serdecznie do zapoznawania się na bieżąco z inicjatywami organizowanymi w szkole, nie tylko na lekcjach, zachęcam do uczestniczenia w takich przedsięwzięciach, do zachęcania młodzieży, aby wykorzystywali swoje talent.  Dzięki temu  wiele możemy się dowiedzieć o własnych dzieciach i często będziemy bardzo pozytywnie zaskoczeni. To, że czasem nie odbędzie się typowa lekcja, nie oznacza, że uczniowie tracą czas, wręcz przeciwnie,  naprawdę wiele zyskują.

Pozdrawiam serdecznie !

Sylwia Krezymon